Kiedy użyć tego promptu
Gdy w pracy wydarzyło się coś, z czego wyciągnąłeś wniosek – udany projekt, błąd, trudna rozmowa z klientem – i chcesz podzielić się tym na LinkedIn, ale post brzmi albo jak chwalenie się, albo jak wypracowanie. Prompt pomaga zachować naturalny ton i jedną myśl.
Przykład
Przykładowe dane do uzupełnienia:
- OPIS SYTUACJI: klient chciał przenieść sklep na nową platformę tydzień przed Black Friday; przekonaliśmy go, żeby poczekał do stycznia
- WNIOSEK: czasem najlepsza rada to odradzenie klientowi zlecenia, na którym moglibyśmy zarobić
- STANOWISKO: project manager w agencji e-commerce
Czego się spodziewać: Dostaniesz post zaczynający się od konkretu („Tydzień przed Black Friday klient chciał zmienić platformę sklepu”), opisujący decyzję w kilku krótkich akapitach i kończący pytaniem do innych osób z branży – bez emotek na początku linii.
Jak dopasować prompt do siebie
- Post o porażce: poproś o uczciwy ton bez dopisywania „ale wyszło na dobre”, jeśli nie wyszło.
- Post o sukcesie zespołu: dodaj osoby do oznaczenia i podziękowanie z konkretem.
- Post ekspercki: zamień historię na 3–5 praktycznych wskazówek z jednym przykładem.
Wskazówki
- Nie ujawniaj danych klienta bez zgody – opisz branżę i sytuację zamiast nazwy firmy.
- Pierwsze dwie linijki są widoczne przed „zobacz więcej” – tam musi być powód, żeby czytać dalej.
- Odpowiadaj na komentarze w pierwszych godzinach po publikacji.
Najczęstsze błędy
- Post zakończony pytaniem „Zgadzacie się?” albo „Agree?” – wygląda jak polowanie na zasięgi.
- Wymyślanie historii, których nie było – na LinkedIn łatwo to sprawdzić.
Co dalej – dopytaj model
Gdy dostaniesz odpowiedź, możesz pójść krok dalej tym poleceniem:
Przepisz ten post tak, żeby był o połowę krótszy, ale zachował historię.