Biblioteka promptów

Post na LinkedIn z własnego doświadczenia

Post ekspercki z historią i wnioskiem, bez coachingowego tonu.

Prompt – 3 zmienne do uzupełnienia

Napisz post na LinkedIn na podstawie mojej sytuacji z pracy:
[OPIS SYTUACJI]

Wniosek, który chcę przekazać: [WNIOSEK].
Moja rola: [STANOWISKO].

Zasady:
- pierwsze zdanie ma zaciekawić bez clickbaitu,
- krótkie akapity, 120–180 słów,
- bez emotek na początku linii i bez „Agree?” na końcu,
- zakończ pytaniem do czytelników z mojej branży,
- pisz w pierwszej osobie, naturalnie, bez wielkich słów.

Kiedy użyć tego promptu

Gdy w pracy wydarzyło się coś, z czego wyciągnąłeś wniosek – udany projekt, błąd, trudna rozmowa z klientem – i chcesz podzielić się tym na LinkedIn, ale post brzmi albo jak chwalenie się, albo jak wypracowanie. Prompt pomaga zachować naturalny ton i jedną myśl.

Przykład

Przykładowe dane do uzupełnienia:

  • OPIS SYTUACJI: klient chciał przenieść sklep na nową platformę tydzień przed Black Friday; przekonaliśmy go, żeby poczekał do stycznia
  • WNIOSEK: czasem najlepsza rada to odradzenie klientowi zlecenia, na którym moglibyśmy zarobić
  • STANOWISKO: project manager w agencji e-commerce

Czego się spodziewać: Dostaniesz post zaczynający się od konkretu („Tydzień przed Black Friday klient chciał zmienić platformę sklepu”), opisujący decyzję w kilku krótkich akapitach i kończący pytaniem do innych osób z branży – bez emotek na początku linii.

Jak dopasować prompt do siebie

  • Post o porażce: poproś o uczciwy ton bez dopisywania „ale wyszło na dobre”, jeśli nie wyszło.
  • Post o sukcesie zespołu: dodaj osoby do oznaczenia i podziękowanie z konkretem.
  • Post ekspercki: zamień historię na 3–5 praktycznych wskazówek z jednym przykładem.

Wskazówki

  • Nie ujawniaj danych klienta bez zgody – opisz branżę i sytuację zamiast nazwy firmy.
  • Pierwsze dwie linijki są widoczne przed „zobacz więcej” – tam musi być powód, żeby czytać dalej.
  • Odpowiadaj na komentarze w pierwszych godzinach po publikacji.

Najczęstsze błędy

  • Post zakończony pytaniem „Zgadzacie się?” albo „Agree?” – wygląda jak polowanie na zasięgi.
  • Wymyślanie historii, których nie było – na LinkedIn łatwo to sprawdzić.

Co dalej – dopytaj model

Gdy dostaniesz odpowiedź, możesz pójść krok dalej tym poleceniem:

Przepisz ten post tak, żeby był o połowę krótszy, ale zachował historię.